Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
53 posty 0 komentarzy

Stanisław Michalkiewicz dla NE

St. Michalkiewicz - Szanowni Czytelnicy! Zainteresowanych moimi książkami proszę o łaskawy kontakt z katolicką Księgarnią Internetową Tolle.pl z siedzibą w Lublinie. Moja autorska strona to http://michalkiewicz.pl/

Wariat na swobodzie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ładny interes! Okazuje się, że lekarze – oczywiście „bez swojej wiedzy i zgody” - zostali konfidentami policji.

To znaczy – nie tyle może policji, chociaż oczywiście policji też, jakże by inaczej – co wydziałów komunikacji, które wydają prawa jazdy. Mają bowiem ustawowy obowiązek zawiadamiania wydziałów komunikacji o każdym przypadku omdlenia, jeśli omdlały ma prawo jazdy – a wtedy wydział komunikacji odbiera takiemu pacjentowi prawo jazdy na cały rok. Teoretycznie chodzi o bezpieczenstwo na drogach, ale wiadomo, że tak naprawdę - o pieniądze – bo przecież za ponowne wydanie prawa jazdy trzeba zapłacić. Wynika z tego, że jeśli ktoś zemdleje, to pod żadnym pozorem nie wolno wzywać do niego lekarza, bo ten zaraz go zadenuncjuje – chyba, że jesteśmy pewni, iż omdlały nie ma prawa jazdy. Wtedy lekarz na pewno nie zrobi mu nic złego. W przeciwnym razie trzeba omdlalego cucić na własną rękę tradycyjnymi sposobami, a fakt omdlenia utrzymać w ścisłej tajemnicy, żeby omdlałemu oszczędzić traumy bliskich spotkań III stopnia z drapieżnymi funkcjonariuszami demokratycznego państwa prawnego, co to urzeczywistnia zasady sprawiedliwości społecznej.

   Ale, ale... jeśli mdlejącemu kierowcy ustawa nakazuje odbierać prawo jazdy, to dlaczego nie ma ustawy nakazującej odbieranie posady Umiłowanemu Przywódcy, który na oczach wszystkich traci kontakt z rzeczywistością? Sprawa jest pilna, a nawet nagląca, bo nie dalej jak 27 września telewidzowie oglądający transmisję z posiedzenia Sejmu poswięconemu wysłuchaniu informacji ministra Jarosława Gowina i prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta mogli zobaczyć taki przypadek, kiedy pan minister cyfryzacji Michal Boni na zakończenie swego wystąpienia publicznie powiedział, że „państwo polskie jest o wiele mocniejsze, silniejsze i lepsze, niż nam się wydaje”. Wprawdzie dodatek: „niż nam się wydaje” nieco łagodzi wymowę tej deklaracji - bo któż może wiedzieć, co „wydaje się” panu ministrowi Boniemu – niemniej jednak nawet z uwaględnieniem takiej poprawki, wspomniana deklaracja wzbudza podejrzenia o utratę poczucia rzeczwistości i to w stopniu znacznym. Sytuację pogarsza fakt, że zasiadający w ławach rządowych ministrowie z premierem Tuskiem na czele, przyjęli deklarację pana ministra Boniego oklaskami. Świadczą one, iż wszyscy ci dygnitarze podzielają ocenę zawartą we wspomnianej deklaracji. Wskazuje to, iż utrata poczucia rzeczywistości w kręgach rządowych zaczyna nabierać cech epidemicznych – więc może ze względu na bezpieczeństwo państwa, które przecież jest równie ważne, a może nawet ważniejsze od bezpieczeństwa w ruchu drogowym, należałoby zastanowić się nad jakąś szybką ścieżką pozbawiania posad Umiłowanych Przywódców, wykazujących objawy utraty poczucia rzeczywistości? Nie mówię o żadnych środkach radykalnych, Boże uchowaj; oczywiście wszystko z zachowaniem zasad humanitaryzmu, ale coś chyba trzeba zrobić? Ja oczywiście rozumiem, że dla okupujących nasz nieszczęśliwy kraj bezpieczniackich watah posługiwanie się Umiłowanymi Przywódcami pogrążonymi w stanie pomroczności jasnej jest szalenie wygodne, ale czyż wygoda jest aż tak ważna, że ważniejsza od bezpieczeństwa?
                                                           Stanisław Michalkiewicz

KOMENTARZE

  • prawo jazdy
    Niedługo łatwiej będzie doktorat zrobić niż prawo jazdy, co do odbioru przez lekarzy, to powinni odbierać doktoraty a nie prawo jazdy. W tzw. mediach słychać takie brednie, że 95% można śmiało odebrać.
  • To "prawo"jest złamaniem tajemnicy lekarskiej . U nas na razie tajemnica lekarska stoi , przynajmniej formalnie ,wyżej od ustaw
    Widzę inny sens wystąpienia Boniego .Boni , Tusk , Komorowski mają prawdopodobnie opracowane plany ewakuacyjne w razie ,gdyby sytuacja wymknęła się spod kontroli,ale cała rzesza wysługujących się im kanalii niższej rangi może się co najwyżej schronić na swojej działce letniskowej.To na ich łby spadnie gniew oszukanego ludu. Ta świadomość może spowodować opieszałość , czy nawet niechęć , w wykonywaniu różnych brudnych zagrywek ordynowanych przez rządzących. Być może swoim wystąpieniem Boni stara się zachęcić urzędnicze frajerstwo niższej rangi do dalszego podkładania się w interesie grupy trzymającej władzę.
  • @Inwigilacja totalna
    Panie Redaktorze. Nic nowego. Podczas poprzedniej okupacji naszego nieszczęśliwego kraju przez Niemcy lekarz miał obowiązek meldować granatowej policji o każdym opatrzeniu rany pacjentowi.

    Ma to bezpośredni związek z relacją z czasów okupacji którą od 1.września publikuję u siebie.

    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930